BajEczKa cz. III =]

Czas zakończyć bajeczke:) troche to trwało i bardzo przepraszam tak długo musieliście trwac w zaciekawieniu i niepewności jak skończą sie przygody Zbrinka:) ale o to przedstawiam zakończenie, w całości napisane przez Serdelka mojego - Madzie:P

Śmieszka przez ten 1 dzień bardzo zmizerniała, bo dostała tabletki na przeczyszczenie, po których straciła przytomność i leżała sztywna na stole, a Robin Hood pochylał się nad nią by złożyć na jej kościstym policzku pocałunek,po którym królewna miała się obudzić z głodowego snu. Gajowy natomiast grał z babcią w brydża i omawiali następny terrorystyczny skok na monopolowy. Żubr i Zbrinek ponieważ znależli w drodze powrotnej MaRyŚkE postanowili przygotować dla wszystkich zdrowa sałatke z jej liści. Ponieważ w lesie, wszystkie wiadomości roznoszą się w tępie expresowym, do domu babci zapukał już prawie zdrowy Kozak, Pan Kleks który zareczył się z psychicznym Kapturkiem oraz: Puchatek, Królik i Prosiaczek. I tak wszyscy razem urządzili sobie kinder - party przy sałatce z Marysi. Wszyscy bohaterowie zaprzyjaźnili się ze sobą i stworzyli blok anty-normalnych pomyleńców. No i żyli długo i szczęsliwie.

THE END:)


®Prawa autorskie zastrzeżone. Napisane przez Karoline i Madzie na XI konferencji o tematyce historycznej.

Jak widać wszystko sie dobrze skończyło jak to zawsze w bajeczkach bywa:) przepraszam za tak długie przerwy w publikowaniu wszystkich części:P ale na takie bajki to warto czekać >lol<

Do Dziorki: i widzisz??:> obiecałam i napisałam:) musiałam udowodnić, że Cię kocham:P

Do Mikela: a Ty masz dowód, że dla Dziorki byłam w stanie napisac bajke do końca:> Ty nie wiesz do czego ja jestem dla niej zdolna:P

jeszcze raz pozdrawiam moje pisarki:* nalezały sie wam w każdej części:P no i całą resztę:) buziaczki:*

PS. i takie wielkie, fajniutkie, jedyne w swoim rodzaju pozdrowionka dla mojego miśkola kochaniutkiego:*:*:* KC!!:* ( wybacz moje niedopatrzenie:P jakoś Ci to wynagrodze:>)
2005-12-20 23:03:46 skomentuj (28)


BajEczKa cz. II =]

Przedstawiam II część opowiadanka "Ekstazy":) autorki wykazały się dość wybujałą fantazją:D i mam nadzieje, tak samo jak Karolina i Madzia, że się spodoba:) miłego czytania;P


Faszystyczny Wilk, który był synem Lenina zatargał Śmieszkę do klatki, by tam faszerować ją schabowym z ziemniakami. Po każdym posiłku Śmieszka miała wystawiać dolną kończynę, żeby wilk mógł sprawdzić ile przytyła, by nastepnie ją zjeść popijając colą. Natomiast Zbrinek z Kapturkiem uwolniły się z więzów podczas nieobecności krasnalego gagnu. Kapturek iezwłocznie potrzebował pomocy specjalisty, wobec czego Zbrinek musiał go zabrać do Akademi Pana Kleksa żeby ten ją wyleczył... Podczas swej podróży Zbrinek spotkał żubra, który z za rogu przeniósł się w trawę puszczy... Żubr opowiedzial Zbrinkowi o tym co działo się w domku Babci, obiecał również pomóc w doprowadzeniu chorego Kapturka do Akademi Pana Kleksa... W tym samym czasie utouczona Śmieszka starała się odwieść Wilka od zamiaru zjedzenia jej, ale Wilk byl nieustepliwy, nie dał się nawet namówic na McDonalda na koszt Śmieszki... Wilk bowiem wiedział, że zrowe żywienie jest warunkiem sukcesu. Dlatego też chciał zszamać świeże tkanki tłuszczu Śmieszki, a następnie umówić się na MLEKO ze szrekiem z reklamy w TV. Miedzyczasie Zbrinek, upośledzony Kapturek, którego stan się pogarszał, brnęli w otchłań stumilowego lasu by dotrzeć do Akademi Pana Kleksa. Po drodze Zbrinek pośród maślaków znalazł rannego KOZAKA. Ponieważ Zbrinek należał do organizacji Czerwonego Krzyża, postanowił mu pomoć... Pomysłowy Zbrinek wpakował rannego na Żubra zaraz obok Kapturka, którego wcześniej uśpiła slodnym ciosem w głowe... po czym ruszyli w dalszą drogę... Gdy dotarli do Akademi akurat trwała tam cotygodniowa libacja Pana Kleksa, na którą zaproszeni byli również Puchatek, Tygrysek, Królik i Prosiaczek oraz Gofer, który swoim zwyczajem wykopał tunel w środku sali... Ponieważ wszyscy byli już w "stanie wskazującym na spożycie" Zbrinek postanowiła dołączyć się wraz z żubrem do popijawy...
tutaj ja ogłaszam sprzeciw ponieważ w żadnym wypadku nie zostawiłabym mojego Kozaka, na rzecz popijawy:> ojjjjj nie:>
W drugiej części lasu gajowy doszedł do domku babci. Ku swojemu zdziwieniu zobaczył tam Wilka z kałasznikową w ręku, karmiącego i tak już grubą Śmieszkę. Gajowy nie namyślając sie długo wezwał na pomoc Robin Hooda i razem z nim powalili Wilka. Następnie zaczęsli wyciągać Śmieszkę z klatki. Okazało się to jednak bardzi trudne, gdyż królewna nie mieściła się w drzwiczkach owej klatki. Trzeba było wysłać Śmieszkę na dietę [Karolina piszemy zakonczenie:P] Rano gdy już wszyscy z Akademii wytrzeżwieli Pan Kleks zajął się rannym Kozakiem oraz zamknął na dłuższe leczenie Kapturka... Tymczasem Zbrinek i żubr postanowili wrócić do domku Babci by się przekonać jak zakończyła się niewola Śmieszki. Gdy weszli do domku spotkali tam Gajowego, Babcię (wyjęta z szafy gdzie zamknął ją Wilk) i Robin Hooda, po chwili zauważyli również Śmieszkę... [dokończ to już sama ja musze na SMSa odpisać:P]

To na tyle...;P jak zakonćzy sie przygoda Zbrinka i reszty bohaterów? o tym z III i ostatniej cześci bajki:)
za niedługo...

buziaczki dla moich pisarek:*:*:*

i PS dla mojego Matesiątka:* dziękuje za te 7 miesiecy:* kocham Cie skarbie!!!:*
2005-11-27 16:15:48 skomentuj (24)


BajEczKa

Dnia 17.11.2005r.pani P. zabrała naszą grupe rozszerzenia z Historii do cudownego, zabrzańskiego MuzeumGórnictwa Węglowego na XI Konferencje Międzynarodową na temat Kultury prawnej w Europie Środkowej:D wiec jak mozna sie zorientowac po samym temacie konferencja ta była tak bardzo ciekawa, ze Madziorka i Karolina stworzyły bajke o mnie:D
przedstawie teraz pierwsza część tej(jak to dziewczyny nazwaly) epopei narodowej:D

tak bedzie tekst pisany przez Madzie
a tak przez Karo

"Ekstazy"
do teraz sie zastanawiam dlaczego Madzia tak to zatytuowała:>

Dawno, dawno temu w małej wiosce o pięknej nazwie Grzybowice, gdzie roiło sie aż od pieczarek i muchomorów mieszkał sympatyczny Zbrinek. Pewnego razu... [pisz dalej:P]
Pewnego razu sympatyczny Zbrinek postanowił wybrać sie na mniej sympatyczne i niekoniecznie jadalne grzyby, gdzie spotkał Czerwonego Kapturka i Królewnę Śmieszkę, które kłóciły sie o to która z nich ma lepsza trwałą... [teraz Ty:P]
Zbrinek postanowił rozstrzygnąc spór o trwała. Oczywiście dobrze wiedział, że jego kedziorki nawet jak mają zadziorki są ładniejsze od kłaków Śmieszki i kapturka, ale chciał jednej z dziefcynek nadać zaszczytne 2 miejsce w konkursie 'Wella flex' - fryzura na każdą pogode. Polał więc obie dziefcynki jakąś cieczą o bezbarwnym zabarwieniu. No i okazało się, że wygrał Czerwony Kapturek, bo oszukiwał i miał nieprzemakalny ten kawałek czerwonej szmaty na głowie... Śmieszka oburzona oszustwem Kapturka wezwała na pomoc krasnoludki. Gdy mali "wojownicy mocy" przybyli na miejsce i chcieli unieważnić wynik konkursu siłą, kapturek nagle przypomniał sobie o tym, że musi przecież iść do Babci... lecz nagły cios jednego z krasnoludków zwalił kapturka z nóg. Kapturek i Zbrinek zostali zakładnikami Śmieszki i jej gangu "wojowników mocy"...
Śmieszka wraz ze swym krasnalim gangiem, miała nikczemny plan... Chciała bowiem ukraść kapturkowej babci czepek żeby mieć czym zasłaniać trwałą w czasie deszczu. Biedny mały Zbrinek znalazł się w sytułacji bez wyjścia, dostał się do niewoli terrorystycznej Śmieszki wraz z psychicznie upośledzonym Kapturkierm, który w kółko powtarzał to samo zdanie "Jakie Ty masz wielkie oczy, a jakie wielkie zęby". Cóż, sytułacja nie godna pozazdroszczenia...
Tymczasem Śmieszka wraz ze swoją bandą udała się do domku Babci Kapturka... Jednak przezorny wilk (który wcześniej pożarł Babcię) jednym ciosem z bejsbola powalił Śmieszkę, która chciała go zdemaskować zabierając mu czepek... Śmieszka stała sie jeńcem wilka, ponieważ wilk nie podpisał Konwencji Genewskich, zaczął ja torturować by wymusić na niej informację gdzi ejesr Kapturek... Tymczasem krasnoludki stały na czatach nieświadome losu swojej przywódczyni... Do domku wolnym krokiem zblizał sie gajowy..., który chciał dowiedzieć sie do babci gdzie jest jej wnuczka. Gajowy bowiem wyczaił, ze Kapturek należy do tajnej ogranizacji terrorystycznej - znanej pod nazwą
Czarny kaptur" i zabił Ferdynarda, co wywołało I wojnę światową. Gajowy chciał podziekować Kapturkowi za ten akt wymierzenia sprawiedliwości na człowieku, który bezczelnie w młodości zniszczył zagajnik w Sarajewie i tym samym doprowadził do utraty posady gajowego, który teraz musiał pracować w Puszczy Białowieskiej.
Tak sobie więc szedł do domku pan gajowy, a za rogiem był żubr...

Niestety w trakcie jego wędrówki natknął się na krasnoludki, które sądząc, że ten jest żołnierzem rzuciły sie na niego z okrzykiem "Giń faszysto!" Gajowy niewiele myśląc wyciągnął swojego kałacha i trzema krótkimi seriami wyjaśnił krasnoludkom kto tu rządzi... Gdyjuż wszyscy "wojownicy mocy" zostali pokonani Gajowy rzuszył w dajszą drogę... Tymczasem Zbrinek już na skraju wyczeroania nerwowego po zamknieciu jej z psychicznie upośledzonym krzyczącym Kapturkiem...
C.D.N...

Czy Zbrinek wytrzyma z upośledzonym Kapturkiem? Na jakie podłe pomysły wpadnie Wilk? czy Gajowy dojdzie do domku babci?? tego dowiecie sie w drugiej części bajki "Ekstazy"... już wkrótce:D

jeszcze BIG podrowionka i buziaczki dla autorek powyższej bajeczki o dosyć dziwnym wątku:D czyli Dziorki i Karoliny:)naprawde nikt jeszcze nie napisal o mnie takiej ładnej historyjki jak Wy:D dziekujem:*
nio i pozdro dla wszystkich czytających o moich losach:)


2005-11-19 15:14:10 skomentuj (37)





***
Lay by Chiick
from pelne-pasji.prv.pl

"Nie wierz samotności... droga którą idziesz tylko pośród innych dróg ma sens..."

Księga


Linki

..:: PoMóŻ iNnYM ::..
Tutaj mozesz pomoc naprawic chore serduszka.. tutaj tez klikajcie codziennie:]
Napełnij brzuszek głodnych dzieci... klikajcie tu codziennie:]

..:: FaJnIuTkIe StRoNkI ::..
Kl 1 D :] stronka mojej klasy:] w budowie jest lepsiejsza.. ale co z tego wyjdzie:|

..::ZnAjOmKi::.
łOś MiKeL
oLa & MaGdAra
KlAuDiA
AnEtuLkA
KaRo
MadZioRkA
DoMiNiKa
MaJkEl
MaRyChA
ArBuZek
sPiDeY
PaUliNa
KuBełEk
EfKa
PaWeŁ
AnA
KaRoLcia
MaCia
AśKoL



Najpiekniejsze jest to czego nie ma,
o czym marzysz i tęsknisz od lat.
Najpiękniejsze są właśnie marzenia
tajemniczy, bajkowy świat.

Gdy doczekasz się marzeń spełnienia
nie będą one piękne - jak we śnie.
Najpiękniejsze jest to czego nie ma
co dopiero ma spełnić się.

Było... minęło

2005
grudzień
listopad
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
styczeń
2004
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień